|
|
Behawioryzm
Taki stan rzeczy utrzymywał się do końca lat pięćdziesiątych, kiedy podejście psychodynamiczne zaczęło tracić swoje znaczenie, a pojawił się nowy kierunek - behawioryzm, zorientowany bardziej pragmatycznie. Sam Kanner wielokrotnie podkreślał, że jego poglądy zostały źle zinterpretowane, a on sam nigdy nie uważał rodziców za przyczynę choroby ich dzieci. Na konferencji w USA w 1969 r. powiedział (Brauner, Brauner, 1988, s. 218): "Chciałbym tu oświadczyć, że was uniewinniam jako rodziców. Byłem cytowany w sposób fałszywy wiele razy. Posłużyłem się słowem, które nie jest wieloznaczne - "wrodzone", lecz ze względu na to, że podałem charakterystykę osobową rodziców, byłem źle interpretowany. [...] Ci spośród nas, którzy przyszli wraz ze swymi dziećmi mnie zobaczyć, wiedzą dobrze, że nigdy czegoś takiego nie mówiłem. W istocie rzeczy starałem się ulżyć zaniepokojonym rodzicom, których takie spekulacje napawały łękiem". Omawiając poglądy na temat psychogennego uwarunkowania autyzmu, nie sposób nie przedstawić koncepcji Bettelheima (1967). Ten wybitny psychiatra uważał, iż przyczyną autyzmu jest zakłócona więź z matką.
|